piątek, 26 kwietnia 2013
O komentarzach.
Zakładając tego bloga nawet w najśmielszych snach nie pomyślałabym, że będę miała czytelników, którzy zechcą odwiedzić mnie raz jeszcze i pozostawić komentarz. Z czasem staliście się dla mnie nie tylko autorami kolejnych komentarzy, a częścią mojego życia. Moimi powiernikami, pocieszycielami, oparciem i motorem do działania. Nie raz prowadziłam ciekawe dyskusje. Nie raz czytałam wzruszające i pokrzepiające słowa. Nie raz dzięki Wam śmiałam się do rozpuchu. W tym miejscu Wszystkim Wam na raz i każdemu z osobna pragnę podziękować. Bez Was to nie byłby ten blog, jaki jest dziś. Bez Was nie byłoby tu nic.
Ale zdarzały się również komentarze, na widok których krew się w żyłach gotowała. Mowa o spamie w obcym języku (nawet w płotkach i innych robaczkach), które to się coraz częściej pojawiają. I sama nie wiem dlaczego, ale po prostu mnie wkurzają. Dlatego właśnie wprowadziłam moderację komentarzy i mam nadzieję, że nikomu tym życia nie utrudniłam.
Ps. można to uznać za początek zmian...
środa, 24 kwietnia 2013
Przytulasek.
Się taki mały, kochany, uroczy przytulasek z tego naszego synka zrobił. Nie raz w ciągu dnia przydrepta do mnie albo do tatusia i się przytuli na moment. Tak zwyczajnie, od siebie tak... tak po prostu. Albo do misia się przytuli lub nawet do pieska. I buzi też daje. Mnie to absolutnie rozczula i powala na obie łopatki. I mimo, że to takie słodkie i zabawne to dzisiaj dotarło do mnie, że muszę nauczyć tego malutkiego człowieczka dawać cześć. Bo dla niego przywitać się to znaczy przytulić i dać buzi. Nic z resztą dziwnego, w końcu z nim każdy się tak wita, a w dodatku też prawie codziennie widzi jak mamusia z tatusiem się tak witają. Do tych przemyśleń z serii "życie codzienne" skłoniła mnie dzisiejsza sytuacja.
Pod koniec drogi do mojej mamy przeważnie wyjmuję Kubusia z wózka i ostatnią prostą pokonujemy już pieszo. Dziś też tak było. Spotkaliśmy sąsiadkę z dwuletnią dziewczynką. Powiedziałam Kubusiowi, żeby się przywitał więc malec popatrzył na mnie, potem na małą, a gdy ona wyciągnęła do niego rękę on zrobił kroczek i przytulił drobną dziewczynkę, wyższą od siebie o głowę, po czym podarował jej buziaka w policzek...
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Spotkanie Mam Blogerek - relacja oficjalna.
O tym, że spotkanie odbyło się w iście doborowym towarzystwie już pisałam. O tym, że zabawa był przednia też. Pozostało mi oprawić te wszystkie słowa w zdjęcia.
![]() |
| Ciasto było pyszne :) |
![]() |
| Przychodziłyśmy pojedynczo, chyba każda nieco speszona i podekscytowana zarazem. |
![]() |
| Szybko uzbierał się nas mały tłumi w między ścianami aż huczało od rozmów, śmiechów , a nawet czasem odezwał się jeden lub drugi dzieciaczek. |
![]() |
| Oto nasze towarzystwo w całej okazałości :) |
![]() |
| Do kawy i ciastka... |
![]() |
| zamiast serialu codziennego, obejrzałyśmy prezentację firmy Womar |
![]() |
| Oprócz prezentacji zostałyśmy obdarzone możliwością obejrzenia z bliska produktów firmy Womar |
![]() |
| A jak już jesteśmy przy sponsorach... Oto prezentuję upominki dla każdej dziewczynki :D |
![]() |
| I wiele innych |
Oraz:
Było bosko!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















