Po lewej widać dwa modele zimowych czapeczek jakie mieliśmy przyjemność ostatnio testować. Obydwie są skonstruowane w taki sam sposób więc pozwolę sobie opisywać je razem.
Zewnętrzny materiał to mocny i wodoodporny poliester. Wewnątrz zaś znajdziemy podszewkę wykonaną z przyjemnej bawełny. Warstwy nie przylegają do siebie ściśle (poza obwodem) dzięki czemu skóra głowy może oddychać, a dodatkowo
w bawełniane wnętrze wsiąka pot. Obie czapeczki są dobrze wykonane, po ponad miesięcznym okresie użytkowania i kilku praniach nic się nie odkształciło, nie zmechaciło, żadne szwy nie wyszły i nie puściły. Widać, że firma postawiła na jakość, na tym polu duży plus.
Fason obu czapeczek również nie różni się zanadto. Są dopasowane do główki dziecka. Uszka zakończone bawełnianymi sznurkami są tak umiejscowione, że wiązanie wypada nie w załamaniu szyi, a pod brodą, za to rozwiązanie również plus. Spotykałam się już z czapkami, które nie dość, że wiązane były pod szyją to sznurki potrafiły wręcz zranić delikatną skórę niemowlaka. I możecie mówić, że to szczegół, ale dla mnie ważny, więc o nim piszę. Ale przez tak skonstruowane uszka trzeba uważać przy doborze odpowiedniego rozmiaru tego nakrycia głowy. Gdy ten jest za mały to maluchowi będą wystawać płatki małżowiny usznej spod uszek czapeczki.
Ogólnie firma YO! za te konkretnie czapeczki zimowe dostaje ode mnie opinię bardzo dobrą. Czyli szkoloną 5. Na prawdę doszukiwałam się wad i niedociągnięć, ale nie mam się do czego przyczepić.
 |
| Bubuś w obu modelach. Jak Wam się podoba? |