piątek, 15 lutego 2013

Goście.

    Mieli dziś przybyć z Anglii brat z rodziną. Zapowiedziani na popołudnie, wybraliśmy się więc do mamy, siadamy i czekamy na gagatków. O 19 mama zdecydowała się zadzwonić do odpowiedniej osoby, by popytać gdzie u licha się zguby podziewają. Przecież jakby pociągiem zajechać mieli, to wiadomo, że na punktualność kolei nie ma co liczyć, ale oni przecież samolotem mieli przylecieć i... nie zdążyli na niego... ot, moja rodzina.






Ps. Podczytuję komentarze pod konkursem... trudny wybór będzie....

11 komentarzy:

  1. A zadzwonić nie mogli? :o
    Przyznaję szczerze, że dla mnie szokujące jest takie zachowanie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju... Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie... dlaczego nie zadzwonili, albo przynajmniej smsa nie wysłali? Hmmm...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej, z jednej strony zabawne, a zdrugiej strony nie rozumiem czemu nie dali znać...

    OdpowiedzUsuń
  5. To cała moja rodzina, u nas to standart i normaka... Nic dziwnego

    OdpowiedzUsuń
  6. Tu już nawet nie chodzi o to, że nie zdążyli na samolot, każdemu może się przecież zdarzyć....ale chociaż mogli dać znać...ale cóż...też znam takich...

    OdpowiedzUsuń
  7. Niecierpie jak ktoś umawia się a potem nawet nie łaskaw poinformować o o spóźnieniu tylko trzeba siedzieć i czekać nie wiadomo na co.

    OdpowiedzUsuń
  8. No nieźle ;) Po co informować...? ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. nie lubie takich sytuacji wrr

    OdpowiedzUsuń
  10. trzeba być zdolnym :/ mnie strasznie takie coś wkurza... telefonu na pewno nie zapomnieli wziąć :/

    OdpowiedzUsuń

Cenię umiejętność wyrażania własnego zdania bez zbędnych wulgaryzmów i krytykę konstruktywną...
Oraz wysiłek włożony we wpisanie choć jednej literki w polu "Nazwa":)
Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa. Każdego chętnego zapraszam ponownie :)