wtorek, 23 października 2012

Jedzonko niemowlaka.

źródło: internet
    Kubuniek bardzo lubi próbować nowych smaków i konsystencji. Dotąd jadł dania ze słoiczków i jabłuszko przetarte, marchewkę ugotowaną na parze czy też ziemniaczka. Ale w związku z tym, że dieta małego smyka rozszerza się coraz bardziej pomyślałam, że będę gotować mu domowe obiadki i deserki. Ale przygotowanie odpowiednio zbilansowanego i zdrowego posiłku dla niemowlaka wcale nie jest taką łatwą sprawą.
Poszukałam, poczytałam w internecie i znalazłam stronę z przepisami dla niemowlaków klik. Ale jedna strona to za mało. Poza tym kiedyś w gazecie czytałam o metodzie karmienia BLW i chciałam coś więcej na ten temat wiedzieć.
Może znacie jakieś fajne strony, albo artykuły na ten temat, a najlepiej bloga :D Liczę na waszą pomoc ;)

22 komentarze:

  1. ja korzystam z przepisów zamieszczonych w gazetach dla rodzicow :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest cała masa:) wpisz w google BLW lub bobas lubi wybór:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na pewno jest cała masa:-) ale ja chciałam tak na skróty, żebym nie musiała się przekopywać się przez sterty nieprzydatnych artykułów ;-) leniwa jestem :-D

      Usuń
  3. dokładnie! jest cała masa! Polecam też bloga przygodazblw.blogspot.com i oczywiście książkę "Bobas lubi wybór"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie o bloga mi chodziło;-) dzięki :-D

      Usuń
  4. Ja niestety nie pomogę bo wygodna kobita ze mnie i cały czas na słoiczkach lecimy;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest wygodne, ale Kubuś jakoś za słoiczkami nie przepada;-)

      Usuń
  5. Ja tez polecam blog Naszej blogspotowej koleżanki http://przygodazblw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Też gotowałam obiadki Mrówkom bo jak dla mnie te ze słoiczka są bez smaku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wszystkie takie jakieś nie aromatyczne:-)

      Usuń
  7. Super że chcesz sama coś przyrządzać ja chyba bym nie ufała temu co ktoś do takiego słoiczka wsadził, ale wiadomo od czasu do czasu i słoiczek nie jest zły. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja na początku gotowałam Zuzce zupki z warzyw takie jak jadła w słoiczkach. Słoiczki dawałam przez ok 7 miesięcy, bo nie mam zaufania do kupowanych warzyw, a jak się zaczął sezon na swojskie to ruszyłam z gotowaniem
    Po miesiącu zaczęłam eksperymentować, na bazie wywaru z marchwi, selera, pora i pietruszki robiłam wszelkie inne zupy, w zależności od tego, jakie warzywko dodałam.
    Jak Mała skończyła 10 miesięcy zaczęła jeść takie zupy jak ja, ale bez przypraw typu sól czy pieprz. Jak skończyła 11 miesięcy zaczęłam jej troszkę solić i pieprzyć, a teraz wcina wszystko jak i ja, najbardziej jej smakuje z mojego talerza. ;)

    Karmienie dziecka i wprowadzanie obiadków to ciężka sprawa, życzę powodzenia. Cieszę się, że to już za mną. :PPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężka, ciężka a jakże! Jakbym uczyła się gotować od nowa ;-)

      Usuń
  9. ja gotuję i daję Oliwce już prawie wszystko, oczywiście mniej doprawione ale jednak. Więcej opieram się tutaj na radach mamy, bo ja od 6 miesiąca odstawiłam jej całkiem mleko, więc ona musiała kombinować. A skoro było dobre dla mnie, to jest i dobre dla Oliwki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym, że moja mama dałaby małemu spróbować wszystko. Dosłownie wszystko nie bacząc na przyprawy...

      Usuń
    2. No to nie. Moja przypraw dla Małej nie daje praktycznie wcale, tylko trochę soli do lepszego smaku. Ale tak to Oliwia je już miedzy innymi:
      parówkę, sucharki z mlekiem, ziemniaka, mielone (bez przypraw i gotowane), makaron z sosem pomidorowym, wszelkiego rodzaju zupy, surówki, ryż.

      Usuń
    3. Chodzi o to, że moja mama chciałaby dawać małemu wszystko spróbować z własnego talerza, a na to on jest jeszcze za mały.

      Usuń
  10. Ja początkowo karmiłam słoiczkami, teraz gotuję sama :) Nie przyprawiam wcale, Mordka początkowo nie chciała, teraz pałaszuje aż się uszy trzęsą... ale o BLW nic napiszę, u nas jemy to co mama da, nie to co bobas chce :) A że chce co mama da to inna historia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już się dziecko przyzwyczai do smaków to potem jakoś idzie ;)

      Usuń

Cenię umiejętność wyrażania własnego zdania bez zbędnych wulgaryzmów i krytykę konstruktywną...
Oraz wysiłek włożony we wpisanie choć jednej literki w polu "Nazwa":)
Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowa. Każdego chętnego zapraszam ponownie :)