Majówka już pomału dobiega końca, choć nie dla nas, bo mąż ma jeszcze tydzień wolnego i będziemy jeszcze korzystać z pogody. Na majówkę wyszorowaliśmy grilla i zaopatrzyliśmy się w kiełbaski i inne przysmaki, głównie w mięsiwa, tak więc mimo braku planów wjazdowych to w majówkę i tak zaznawaliśmy świeżego powietrza, przynajmniej na miarę możliwości naszej śląskiej atmosfery i łaskawej pogody, która wczoraj się nie popisała. Ale wcześniej świeciło słoneczko i byliśmy umazani ziemią, trawą i piachem, byliśmy objedzeni grillowanym chlebem i kiełbaskami, biegaliśmy za piłką i rzucaliśmy psu patyki. Byliśmy szczęśliwi. To nasz sposób ma majówkę. A wasz jaki jest?
A tak przy okazji tematu nie bez powodu ostatnio najpopularniejszego, czyli właśnie: Majówka, majówka, majóweczka. Czy tylko ja odnoszę takie wrażenie, że przy takich długich weekendach ludziom jakby masowo wyparowywały rozumy i zdrowe rozsądki? Zaledwie pierwszego maja już mijałam na ulicy odór piwa i moczu w szokujących ilościach. Rodzice masowo okupują place zabaw ze swoimi pociechami i wszystko byłoby fajnie gdyby nie to pifko w łapce. What the f**k? Ja rozumiem smaczki i ciągoty sama też abstynentką nie jestem, ale uważam, że plac zabaw dla dzieci to nie jest miejsce na picie piwa.
A tak przy okazji tematu nie bez powodu ostatnio najpopularniejszego, czyli właśnie: Majówka, majówka, majóweczka. Czy tylko ja odnoszę takie wrażenie, że przy takich długich weekendach ludziom jakby masowo wyparowywały rozumy i zdrowe rozsądki? Zaledwie pierwszego maja już mijałam na ulicy odór piwa i moczu w szokujących ilościach. Rodzice masowo okupują place zabaw ze swoimi pociechami i wszystko byłoby fajnie gdyby nie to pifko w łapce. What the f**k? Ja rozumiem smaczki i ciągoty sama też abstynentką nie jestem, ale uważam, że plac zabaw dla dzieci to nie jest miejsce na picie piwa.
![]() |
Kubuś jako Pan i Władca |
Muszę przyznać, że ja z piwem na naszym osiedlu się nie spotkałam, na placu zabaw dużo dzieci i rodziców, ale bez alkoholu. Ale za to na drogach widzę kompletne wyłączenie myślenia
OdpowiedzUsuńTo podreperowałaś moją wiarę w ludzi ;)
UsuńPiwo na placu zabaw? Nie ogarniam...
OdpowiedzUsuńNo ja właśnie też nie
UsuńJa też zjadłam swoją pierwszą kiełbaskę z grilla w tym roku . MNIAM :)
OdpowiedzUsuńBo to świetna okazja ;)
UsuńNie zdarzyło mi się spotkać z takim widokiem. Przykre to.
OdpowiedzUsuńPrzykre, to prawda.
UsuńMy też rozpoczęliśmy sezon grillowy :)
OdpowiedzUsuńLubię sezon grillowy ;)
UsuńA u nas plac zabaw zamykają na weekend na kłódkę i dopiero bieda :(
OdpowiedzUsuńCóż to za idiotyczny pomysł?
Usuń