 |
źródło internet |
Nasz Kuba raczej nie jest nałogowym oglądaczem bajek na kanałach dla dzieci, wybiera za to kanały muzyczne i giba się w rytm ulubionych kawałków, co nie oznacza, że nie ogląda bajek w ogóle. Wymyślnymi animacjami dla najmłodszych zaczął się interesować już jakiś czas temu, najchętniej wlepia wzrok w pełnometrażowe bajki disneya, ogląda zaciekle, komentuje po swojemu i pokazuje palcem na ekran z przejęciem komunikując, że właśnie pojawił się jakiś kotek, piesek czy inny smok. Potrafi tak przesiedzieć nawet pół godziny i oglądać bajkę żywo uczestnicząc lub jak co rano przy butelce mleka. Ja też często przy nim siadam obok i oglądam jak małe dziecko z zapartym tchem nieraz, bo jeżeli chodzi o bajki to i ja preferuję tego rodzaju animacje. Jest taka jedna bajka, którą Bubuś ogląda najczęściej i cieszy się za każdym razem kiedy ją włączymy, czasem mam wrażenie, że mogłaby lecieć cały boży dzień, a jemu i tak by się nie znudziła. Mowa o produkcji pixar animation studios o wdzięcznym tytule "Merida Waleczna". Do prawdy nie wiem co mój syn widzi w tej rudej buntowniczce i dlaczego akurat ta konkretna, jedna bajka go tak ujęła, ale tak jest i już. Merida leci u nas często, tak często, że lada moment mogłabym bez trudu podkładać głos do tej produkcji. Pozostaje nam czekać, aż mu się odmieni i kiedyś przerzuci się na inną bajkę.
U nas króluje Kubuś Puchatek. Ale na szczęście TV przegrywa z książeczkami :)
OdpowiedzUsuńu Nas ulubioną bajką jest ciekawski George :-) już wszystkie odcinki znam na pamięć :D
OdpowiedzUsuń